- „Bez egzaminu i kursu.” Prawo jazdy wydaje się po egzaminie (więcej).
- „Z wpisem do rejestru.” Sprzedawca nie przeprowadza procedury, z której biorą się wpisy (więcej).
- Płatność z góry. W głośnych sprawach policji pieniądze przelewano przed dostawą i niczego nie dostawano.
- Kontakt głównie przez komunikator. Auto Świat znalazł oferty przez WhatsApp w kilka minut.
- Kolejne opłaty po wpłacie. „Rejestracja”, „odblokowanie”, „kurier” to ciąg dalszy oszustwa.
- Prośba o skan dowodu, zdjęcie i podpis. PWPW ostrzegała, że takie dane są często prawdziwym celem.
- Powoływanie się na urzędy i PWPW. W 2016 roku strona podawała się za współpracującą z ośrodkami ruchu drogowego i PWPW.
- Opinie bez źródła. Według relacji Autokultu recenzje na Facebooku bywały zmyślone.
- Kuszące porównania z egzaminem w Polsce. Obietnica „gwarantowanego zdania” w innym kraju.
- Cena rzędu kilku tysięcy zł za „załatwienie” dokumentu, którego urząd nie sprzedaje.
Co zrobić zamiast
Wejdź na oficjalne strony (oficjalne sprawdzanie). Policz koszt legalnej drogi (Prawo jazdy: cena). Porozmawiaj z kimś zaufanym, zanim zapłacisz, bo schematy działają głównie pod presją.
Jeśli już zapłaciłeś
Przejdź od razu do strony Oszustwo z prawem jazdy: co robić. Samą ofertę możesz też zgłosić do CERT Polska (gdzie zgłosić oszustwo).
Najczęstsze pytania
Ile sygnałów wystarczy, żeby podejrzewać oszustwo?
Wystarczy jeden, na przykład „bez egzaminu”. Kilka naraz to jednoznaczny sygnał.
Czy oferta z regulaminem i fakturą jest bezpieczna?
Nie. Regulamin i faktura nie zmieniają faktu, że prawa jazdy nie da się kupić.