Zestawienie

Dziesięć sygnałów ostrzegawczych przy ofertach prawa jazdy

Krótka odpowiedź: Oferty fałszywych dokumentów poznasz po powtarzalnych wzorach: obietnica braku egzaminu, rzekomy wpis do rejestru, płatność z góry, kontakt głównie przez komunikator, ponaglanie i prośba o skan dowodu. Gdy widzisz trzy z nich, zrezygnuj z oferty, zapytaj w urzędzie i nie wysyłaj nikomu skanów dokumentów.

Sprawdzono: · Autor: Mark Dent

  1. „Bez egzaminu i kursu.” Prawo jazdy wydaje się po egzaminie (więcej).
  2. „Z wpisem do rejestru.” Sprzedawca nie przeprowadza procedury, z której biorą się wpisy (więcej).
  3. Płatność z góry. W głośnych sprawach policji pieniądze przelewano przed dostawą i niczego nie dostawano.
  4. Kontakt głównie przez komunikator. Auto Świat znalazł oferty przez WhatsApp w kilka minut.
  5. Kolejne opłaty po wpłacie. „Rejestracja”, „odblokowanie”, „kurier” to ciąg dalszy oszustwa.
  6. Prośba o skan dowodu, zdjęcie i podpis. PWPW ostrzegała, że takie dane są często prawdziwym celem.
  7. Powoływanie się na urzędy i PWPW. W 2016 roku strona podawała się za współpracującą z ośrodkami ruchu drogowego i PWPW.
  8. Opinie bez źródła. Według relacji Autokultu recenzje na Facebooku bywały zmyślone.
  9. Kuszące porównania z egzaminem w Polsce. Obietnica „gwarantowanego zdania” w innym kraju.
  10. Cena rzędu kilku tysięcy zł za „załatwienie” dokumentu, którego urząd nie sprzedaje.

Co zrobić zamiast

Wejdź na oficjalne strony (oficjalne sprawdzanie). Policz koszt legalnej drogi (Prawo jazdy: cena). Porozmawiaj z kimś zaufanym, zanim zapłacisz, bo schematy działają głównie pod presją.

Jeśli już zapłaciłeś

Przejdź od razu do strony Oszustwo z prawem jazdy: co robić. Samą ofertę możesz też zgłosić do CERT Polska (gdzie zgłosić oszustwo).

Najczęstsze pytania

Ile sygnałów wystarczy, żeby podejrzewać oszustwo?

Wystarczy jeden, na przykład „bez egzaminu”. Kilka naraz to jednoznaczny sygnał.

Czy oferta z regulaminem i fakturą jest bezpieczna?

Nie. Regulamin i faktura nie zmieniają faktu, że prawa jazdy nie da się kupić.

O autorze
Tekst napisał Mark Dent na podstawie przepisów, komunikatów urzędów i policji oraz doniesień prasy. Nie sprzedajemy, nie wyrabiamy i nie pośredniczymy w załatwianiu żadnych dokumentów, a urzędem nie jesteśmy. Zasady pracy opisują zasady redakcyjne; błąd zgłosisz przez kontakt.